20 grudnia 2016

Lovely, Curling Pump Up ⋅ tusz do rzęs


Gdybym miała wybierać się ne bezludną wyspę i mogła zabrać tylko jeden kosmetyk to chyba byłby to tusz do rzęs...

O Curling Pump Up mówi się i mówi... dosyć intensywnie i od dawna, nawet bardzo. Jestem w stu procentach przekonana, że zna go już cały Internet - dlatego też wiecznie brakuje go na drogeryjnych półkach :-)

Lovely gwarantuje efekt maksymalnie pogrubionych i wydłużonych rzęs.

Curling Pump Up od Lovely ma silikonową szczoteczkę, która jest wyprofilowana - lekko wygięta w kształt banana - operowanie nią nie sprawia mi żadnych problemów.

Produkt na samym początku jest bardzo mokry przez co niemiłosiernie skleja rzęsy, ale gdy przeleży tydzień to nie wyobrażam sobie tak naprawdę bez niego codziennego, szybkiego i, powiem śmiało oraz z pełną odpowiedzialnością, pewnego makijażu.

Tusz ładnie rozdziela rzęsy, nie robi pajęczych nóżek, nie kruszy się, wytrzymuje kilka dobrych godzin i nawet zdarzy mu się przetrwać krótką drzemkę w ciągu dnia. Wieczorem nie mam najmniejszego problemu z usunięciem produktu.

 Podoba mi się także intensywność koloru - od razu widoczna jest ta głęboka czerń, brawo!

8 ml tuszu kosztuje około 9 złotych.

No i... polubiliśmy się, a najlepszym dowodem na to jest chyba mój mężczyzna, który podczas ostatniej promocji w Rossmannie, przyniósł mi go z uśmiechem na twarzy - sztuk cztery :-)

22 komentarze:

  1. Świetny tusz :) Również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona maskara, wypróbowałam wiele znanych firm, ale ta jest zdecydowanie najlepsza :p
    Pozdrawiam, Juliet Monroe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ją lubię. Kupiłam ją mamie, bo szukałam dobrego tuszu dla niej i bardzo dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mój numer jeden wśród tuszy do rzęs ;) szybka aplikacja, super trwałość, świetny efekt na rzęsach, tani jak barszcz - czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę za taką cenę na pewno warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. mialam ja kiedys ale wole so couture od loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę maskarę i długi czas zużywałam opakowania jedno po drugim. Teraz kocham Miss Sporty Pump Up Booster 100% Rock :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie używam ;) Zazwyczaj sięgam po tę jak nie mam dostępu do szaf Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ten tusz, mam go już któryś raz z kolei. Szkoda tylko, że dość szybko robi się suchy, ale za taką cenę i tak jest extra.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym zabrała jakaś pomadke ochronna albo krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna jest ta maskara tylko za szybko wysycha :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy kształt szczoteczki:)
    https://evildivination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Na bezludnej wyspie i tak nie miałby kto zobaczyć efektu, więc obyło by się bez kosmetyków :P
    Magicznych Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety się tusz się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  15. Zużyłam już kilka opakowań tego tuszu i pewnie jeszcze go kupię, bo bardzo się lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem zakochana w tym tuszu. Używam go dzielnie, bez zmian już drugi rok! :D

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie niestety się nie sprawdził. Nagminnie wywoływał u mnie efekt pandy :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę w końcu go wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ten tusz i niestety masakra,wytrzymał max miesiąc a potem osypywał się okropnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam go, ale czytałam dobre opinie o nim.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Wiolucja , Blogger