2 lutego 2017

Bell, Secretale ⋅ matujący puder utrwalający makijaż (#02)


Od jakiegoś czasu niemalże codziennie używam pudru w kamieniu, ale nie znalazłam swojego ideału (jeszcze!), bo wiesz jak to jest... albo matuje skórę tylko na godzinę, albo podkreśla suche skórki, albo jeszcze cośtam. Tym sposobem sięgam po następne, i następne, i jeszcze następne... pudry dostępne na rynku.

Jakiś czas temu marka Bell wypuściła nowy puder, który dostępny jest w czterech odcieniach i ma świetnie utrwalać makijaż, zapobiegać świeceniu się skóry oraz matowić ją na wiele godzin.

Ja mam kolor 02, ale dla tych wszystkich, którzy są duuużo bledsi niż ja idealnie sprawdzi się 01.



Muszę się przyznać, że pierwsze na co zwróciłam uwagę po dostaniu produktu do rąk, to ta piękna faktura, której aż żal było mi niszczyć! Od razu przypomniały mi się te wszystkie wygodne, pikowane kanapy i fotele.

Sam kosmetyk zamknięty jest w standardowym, minimalistycznym opakowaniu zawierającym 9g produktu. Nie jest to tandetny plastik i nie pęka po pierwszym upadku - sprawdzone info! :-)

Puder nakładam zazwyczaj według jednego, sprawdzonego sposobu. Wklepuję go w strefę T i puchatym pędzlem omiatam resztę twarzy. Tak uzyskuję najlepszy i najtrwalszy efekt. 

Kosmetyk ładnie matuje i nie pozostawia efektu płaskiej twarzy; staje się niemalże niezauważalny oraz utrzymuje się około czterech godzin. Lubię go bardzo za to, że nie tworzy ciastka na skórze i jest lekki. Dobrze współgra też z innymi produktami, nie uczulił mnie ani w żaden sposób nie podrażnił.



Produkt kosztuje w granicach 18zł.

Szukałam czegoś, co będzie lekkie, ale zarazem też przedłużało mój makijaż i nie przesuszało skórek, i... udało się! Coś czuję, że szybko się nie rozstaniemy.

A Ty, jaki puder polecasz? Jakiego używasz? Daj mi koniecznie znać!

Produkt testowany dzięki:



Pssst... Współpraca nie wpłynęła na moją opinię. Jestem uczciwa wobec Ciebie, pamiętaj o tym! :-)

17 komentarzy:

  1. Fakt! Faktura jest przepiękna! ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tę firmę. Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy kosmetyk :) Trzeba będzie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Puder wygląda przepięknie, tłoczenie zdecydowanie zachęca do zakupu! Ja ostatnio nie rozstaję się z pudrem Bourjois Healthy Balance, jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że jesteś szczera w swoich recenzjach :) Faktycznie ten puder ma śliczne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie katuje Wibo Fixing Powder już drugie opakowanie i szybko się nie rozstaniemy 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam bardzo szybko przetłuszczającą się cerę- 20 min. i się świecę (po pudrze oczywiście). Póki co chwalę sobie zwykłą krzemionkę :D Ale ten puder mnie zaciekawił. Ma może talc w składzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, talc jest na pierwszym miejscu :)

      Usuń
  8. Kiedyś lubiłam pomadki Bell. Natomiast pudru tej marki nigdy nie miałam. Prezentuje się jednak naprawdę nieźle. Może kiedyś kupię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi super :) Ciekawe czy odcień 01 byłby dla mnie odpowiedni... Póki co używam Rimmela, ale tylko ze względu na odcień, bo poza tym nie spisuje się dobrze. Nie matuje na długo oraz podkreśla każdy włosek i każdą skórkę na twarzy :/ Także chyba skuszę się na ten puder Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, wygląda na luksusowy ;) Bardzo podoba mi się to tłoczenie ;) Ale nie wiem czy to wina światła, ale puder wygląda na mocno różowy :D Ja jestem typowym bladym żółtkiem :D Z Bell mam na razie puder HD i jest w porządku, ale to nie jest mój ideał, więc szukam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktura istotnie cudna, kolorek też b. ładny. Ostatnio używam pudru z Paese, ale najczęściej żadnego nie używam, ten Paese to raz na ruski rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie, delikatnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wizualnie jest przepiękny, wygląda naprawdę ładnie i gdybym używała takich produktów to z pewnością bym po niego sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja używam pudru transparentnego, ale nie pamiętam z jakiej firmy :) muszę, bo skóra lubi mi się miejscami świecić. Tego, o którym Ty napisałaś - nie znam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiałabym sypki z Manhattan, gdyby nie to, że mnie po nim wysypuje :( na twarzy wygląda super, ale te wypryski potem to koszmar!

    Ja lubię Rimmer Stay Matte i Eveline Anti Shine :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Wiolucja , Blogger